Dostałem pocztą kopertę z logiem google.
Zastanawiałem się czego może chcieć lub co ma mi do zaoferowania potentat w branży internetowej. Otworzyłem i co widzę ? Ulotki reklamowe usługi zatytułowanej AdWords.
Zgrabne hasło ” Internetowa Rewolucja ” zacząłem się zastanawiać czy nie skorzystać …. może to coś dla mnie ?
Reklama w Google w 10 minut – to hasło dość skutecznie przekonało mnie do działania … w końcu mogę stracić tylko 10 min.
Tylko 7 kroków :
- Wejdź na stronę: blebleble
kliknij „zacznij teraz „ – uporałem się ! - Utwórz konto AdWords – udało się – jestem w systemie
))
mają już moje dane, a konto AdWords powiązało się z kontem gmail - Podstawowe ustawienia – zrobione
- Tekst reklamy – myślałem że będzie straszniej
- Słowa kluczowe – bułka z masłem w końcu wiem co chcę reklamować
- Kod z kuponu – i wybierz formę płatności ( uprzedzam że to nie jest poradnik jak zacząć przygodę z AdWords ) Jeśli wybierzecie nie tę formę płatności którą google preferuje to nie dość że nie zobaczycie obiecanych 250 zł ” Na reklamę w Google – za darmo ” to jeszcze się okaże że musicie wpłacić 40 zł na konto google żeby konto aktywować .
- Wg ulotki Google punkt 7 to WSZYSTKO GOTOWE !
a tak naprawdę NIC nie JEST GOTOWE
A więc straciłem nie 10 min, a duuużo więcej .
Konto jest nieaktywne – bo google żąda wpłaty 40 zł na konto – podają numer i nazwę ale o adres do przelewu musicie postarać się sami !
Niektóre banki w naszym kraju tego wymagają żeby wykonać przelew, szczególnie te banki które prowadzą wasze konta firmowe.
Konto nie jest aktywne, reklama się nie wyświetla, za to mam piękny banerek :
Te reklamy nie są wyświetlane, ponieważ saldo z przedpłaty zostało wyczerpane.
Dokonaj płatności, aby wznowić wyświetlanie reklam.
Google ma jeszcze więcej danych o mnie
))
Czy warto było ? Nie wiem, pewnie gdybym przeczytał materiały z odnośnika który znajduje się na samym końcu ich ulotki – nawet bym się za to nie brał ! A z uporem maniaka nie podaję nikomu numerów mojej karty bankowej łącznie w kodem weryfikującym
Nawet Google na to nie zasługuje oferując mi darmową próbkę czegoś za co muszę zapłacić !
Aha w czasie próby wprowadzenia kodu z kuponu promocyjnego:
Popraw błąd:
Ten kod promocyjny został już zrealizowany.
Internetowa rewolucja ? Jak najbardziej – ale sposób nabijania nas w butelkę stary jak świat !
Wygrał Pan wycieczkę za 1500 zł ale musi Pan wpłacić na nasze konto 1600 zł
celem rozpatrzenia wniosku
)))
Czemu mnie ta historia nie dziwi ? Bo miałem to samo. Dałem się zwieść marketoidom.
Sam zastanawiam się nad skorzystaniem z promocji, i powiedzcie mi co jest złego w formie płatności kartą?
„A z uporem maniaka nie podaję nikomu numerów mojej karty bankowej łącznie w kodem weryfikującym „
A taka, że dajesz komuś prawo do pobierania z tej karty pieniędzy za usługę, bez twojego udziału. Przy przedpłacie – wpłacasz kasę potem kasa się kończy i kampania zostaje wstrzymana.