Wirusy i inny szkodliwy kod, jego rozprzestrzenianie uzależnione jest od popularności rozwiązań z którymi mamy do czynienia. Uchodząca za bezpieczną przeglądarka Firefox wraz ze wrostem jej popularności staje się coraz mniej bezpieczna – to tylko jeden z przykładów. Apple także nawołuje lub nawoływało ( teraz mówią że zostali źle odczytani ) do instalacji antywirusów – wzrost popularności platformy – wzrost zagrożenia …
- aktualizowane na bieżąco oprogramowanie ( system i programy )
- brama do internetu ( router ) dobrze gdyby miała „firewall”
( wiem wiem, dlatego jest w cudzysłowie ) - dobry program zabezpieczający ( celowo nie użyłem określenia antywirusowy )
Te trzy podstawowe punkty pozwolą wam używać sieci bezpieczniej.
I nie zapomnijcie o programowym firewall`u – lepszy taki niż żaden.
Potem w przypadku infekcji, na 99% można będzie powiedzieć że zawinił użytkownik.
Chcielibyśmy dostać do ręki, a nawet za niego zapłacić program który zapewniłby nam 100% bezpieczeństwo w sieci. W sumie nie mielibyśmy nic przeciwko bezpiecznemu systemowi operacyjnemu.
Obawiam się że takiego programu nie ma i nikomu już nie zależy na tym żeby powstał. Pozostaje nam własnoręcznie łatać systemy na których pracujemy, uczymy się lub bawimy.
Rynek związany z bezpieczeństwem w sieci jest już zbyt duży.
Wirusy nie mogą zniknąć bo to się nie opłaca …
Dlatego postaram się na bieżąco podrzucać kruczki sztuczki
Wtyczka do Firefox`a podnosząc bezpieczeństwo korzystania z sieci.
NoScript – nie pozwala stronom które odwiedzamy na uruchomienie skryptów, co oczywiście podnosi nam poziom bezpieczeństwa.
Innym sposobem na utrudnienie infekcji komputera jest nadzór rejestru systemowego. Najlepiej oddać go pod opiekę aplikacji która monitoring będzie prowadziła na bieżąco, dobrym przykładem jest program Reg-Runner monitorujący rejestr systemowy i klucze odpowiedzialne za za uruchamianie systemu.
Zawsze można wrócić do „piaskownicy” lub pobawić się wirtualnymi maszynami,
ale o tym innym razem.
Najnowsze komentarze